To my :)
| | | | |

Drużyna


Park maszynowy

więcej 

Co byś wybrał(a)?
Alfa Romeo Gtv V6 TB
Alfa Romeo Gtv V6 TB
czy
Alfa Romeo MiTo 1.4 TB
Alfa Romeo MiTo 1.4 TB

Byliśmy w Biłgoraju

Data dodania 2003-07-20 Galeria Autor: Mirek
Spotkaliśmy się pod Intercarsem w środowe popołudnie. Oczywiście Marek i ja spóźnieni. Punktualny był tylko Krzychu zwany Żubrem z kolegą Mateuszem.
Po krótkich odwiedzinach £ukasza w IC wyruszyliśmy w drogę. Tradycyjnie już nie obraliśmy głównej drogi na Tarnów, ale pojechaliśmy wg mapy bocznymi. Na początku ja prowadziłem. Przejechaliśmy przez Niepołomice, Szczurową (znaną z toru po którym można pojeździć szayowozami) i oddałem prowadzenie Krzychowi.
Droga była ciekawa. Samochodów jak na lekarstwo przeważnie, za to szosie można było spotkać kury i kaczki. Generalnie nie błądziliśmy. Zrobiliśmy kilka krókich postojów. Raz, bo Marek myślał, że zgubił pół przodu, jak przywalił płytą, potem, bo ponoć coś mi odpadło od samochodu... Nie udało się stwierdzić jednak, co, a że auto nadal jechało... :) Potem znów postój techniczny - Marek złapał kamień między tarczę hamulcową a jej osłonę i zaczął wydawać mało przyjemne dźwięki. Naprawa okazała się jednak skuteczna.
Przeżyłem też mały stres, gdy jakaś nastolatka postanowiła mnie poderwać postanawiając... wjechać mi na rowerze pod koła. Marek miał czarne myśli, że bez wypadku się nie obejdzie, ostatecznie zrobiłem jednak skuteczny unik :) Stres przeżywał też Krzychu, gdy miał jakieś opory by wyprzedzić Jettę jadącą 160 km/h po leśnej drodze :)
Trafiliśmy znów na szutrowy odcinek drogi, którym podróżowaliśmy w zeszłym roku wracając ze zlotu w Zamościu. Na szczęście teraz był on bardziej równy...
W Nisku niedaleko przed Biłgorajem zrobiliśmy dłuższy postój połączony z obiadokolacją. Następnie ruszyliśmy do Biłgoraja, gdzie w sumie bez większych problemów znaleźliśmy hotel w którym mieliśmy spać... Nie wzbudził on jednak naszego entuzjazmu, a że dowiedzieliśmy, że nadleśnictwo ma fajny ośrodek w odległym o niespełna 20 km Zwierzyńcu - postanowiliśmy go sprawdzić. W międzyczasie zadzwonił Irek, że dojeżdża do Biłgoraja, więc drogę do Zwierzyńca pokonaliśmy już razem.
Na miejscu mieliśmy się spotkać z GG, który jechał z przeciwnej strony. Dojechaliśmy w umówione miejsce koło 23, stoimy, gadamy, nagle bulgot, pisk opon, włączone halogeny i zza zakretu wyskoczył GG :).
Zakwaterowanie poszło sprawnie po czym usiedliśmy w kawiarni racząc się lanym piwem marki Zwierzyniec (po 3 zł!). Zapoznałem się z panią barmanką, nie uchroniło nas to jednak przed informacją (koło.. hm.. 2?) że zamykamy :)
W sumie wyszło dobrze, bo w czwartek śniadanie o 8 i jazda na tor. Wyjechaliśmy więc już w 5 aut: 33 GG i Krzycha, 156 Marka, 155 Q4 Irka i moja 155 Sport :)
Po drodze przystanek na stacji benzynowej, gdzie dobiliśmy opony i i po krótkiej szybkiej drodze zameldowaliśmy się na torze, gdzie już czekał Marcin.
Musiałem przeprowadzić szybki serwis, w którym wsparli mnie oczywiście koledzy (zmiana kół na torowe).
No i zaczęliśmy jazdy. Najpierw w jedną stronę toru. Szybko się okazało, że najlepsze czasy robi Marek i ja. Najpierw ja, ale Marek się zatrzymał na mecie, zamiast przejechać, potem on się poprawiał z przejazdu na przejazd, a ja praktycznie powtarzałem te same wyniki. Dopiero gdy mnie wyprzedził pojechałem szybciej i poprawiłem swój czas o sekundę. Odpowiedź Marka była jednak natychmiastowa i choć jeszcze zdołałem urwać dziesiątą i tak przegrałem o ponad sekundę. 4 sekundy za mną uplasował się GG, który o sekundę wyprzedził Marcina (Marcin na czas pojechał jednak tylko raz). Kolejne miejsca dla Krzycha, Irka, Mateusza i Oli, żony Irka.
Następnie odwróciliśmy kierunek jazdy i chyba wszystkim ten pomysł się spodobał. A już szczególnie mnie :) Auto świetnie chodziło bokami i w efekcie wygrałem - Marek był wolniejszy o 0,6 sek. 4 sekundy stracił GG, niespełna 8 - Krzychu. Dalej Mateusz, Irek i Ola.
Na koniec GG z Markiem ustawili trasę mieszaną - z braku czasu tutaj już każdy miał tylko jeden przejazd. Marek, ja i GG zmieściliśmy się w jednej sekundzie różnicy, w takiej właśnie kolejności. Aczkolwiek, jak się później okazało - Marek strącił słupek :) Dalej Krzychu i Mateusz - Irek już nie startował.
http://www.fanta-team.org/jazdy/bilgoraj01.xls - Kompletne wyniki.
W końcu mieliśmy dość. Pogoda cały czas była upalna, wytchnienie dawały tylko chmury od czasu do czasu zakrywające słońce.
Irek z małżonką zebrał się trochę wcześniej, gdyż nie nocował, jak my, ale czekała go droga do Katowic. Znów serwis - zmiana kół u mnie i u Marka (moje opony nie nadają się już do niczego - na rantach powyrywane zostały kawałki gumy) i wyruszliśmy do Zwierzyńca. Po drodze zrobiliśmy zakupy na grilla i razem z Marcinem i GG pojechaliśmy do ośrodka. Oczywiście efektownie i dynamicznie - jak nam potem powiedział barman, gdy wjeżdżaliśmy to chciał zamykać i chować kasę ;)
Smak zimnego piwa, karkówki i kiełbasy po całym dniu jeżdżenia, to było coś pięknego :) Posiedzieliśmy, pogadaliśmy, aż w końcu GG zmusił się do zebrania - w końcu również czekała go podróż do Warszawy. Równocześnie z nim pojechał Marcin, choć do Zamościa miał trochę bliżej. My, we czwórkę posiedzieliśmy jeszcze dłużej, później próbowaliśmy podłączyć się do TV, żeby obejrzeć materiał filmowy, że jednak próby zakończyły się fiaskiem, usiedliśmy z piwem i tak nam szybko minął wieczór.
Rano znów o 8 śniadanie, po czym analiza trasy (chcieliśmy ominąć odcinek szutrowy) i wyruszyliśmy. Znów prowadził Krzychu, potem jechałem ja, a zamykał kolumnę Marek. Cały misternie opracowany plan wziął jednak w łeb, gdy okazało się, że w pewnym momencie droga jest zamknięta z powodu remontu mostu. Musieliśmy nadłożyć trochę drogi i zahaczyć o Mielec. Obeszło się jednak bez problemów technicznych, więc droga minęła szybko. Od Szczurowej znów ja prowadziłem, trochę poprzeszkadzały nam ciężarówki traktująca całą szosę jak swoją własność, ale ostatecznie obeszło się bez strat. Na koniec znów do Intercarsu - Krzychu potrzebuje nowe opony, a Marek łączniki stabilizatora - i wyprawa dobiegła końca...

Data dodania 2003-07-20 Galeria Autor: Mirek


Spotkania

więcej 

Porady techniczne

więcej 

Przepisy kulinarne

więcej