To my :)
| | | | |

Drużyna


Park maszynowy

więcej 

Co byś wybrał(a)?
Lancia Thema 3.6V6
Lancia Thema 3.6V6
czy
Alfa Romeo 155 Q4
Alfa Romeo 155 Q4

Alfa Romeo 146 1.6 Mariusza

Właściciel: Mariusz Data kupna 1999-05-03 Galeria
Alfa Romeo 146 1.6 MariuszaNigdy nie myślałem, że wpadnę w objęcia manii samochodowej i będę na dodatek próbował się tym chwalić na stronach jakiegoś serwisu www. Przygoda z samochodami marki Alfa Romeo zaczęła się w Szwecji, gdzie zdarzyło mi się pracować czas jakiś. Pracowałem tam z człowiekiem, który trochę zaraził mnie pasją samochodową. Przywoził z Polski magazyny, czasopisma i wszelkie prawie dostępne periodyki samochodowe. Tam właśnie pierwszy raz pokazał mi Alfę 156 (wtedy miała tytuł COTY – Car Of The Year), która na zdjęciach wyglądała niesamowicie i była obiektem naszych westchnień. Później w którejś kolejnej edycji jakiegoś Auto¦wiata albo czegoś podobnego, przeczytałem porównanie Alfy 146 z jakimiś konkurencyjnymi samochodami i wydawało mi się wtedy, że silnik 1.6 TS i 120 KM to naprawdę poważny samochód. Patrząc z perspektywy czasu, a był to rok 1998 chyba, to naprawdę było dużo, a i jest niejednokrotnie dziś, gdyż konkurencja jakoś nie zrobiła do tej pory takiego samochodu, a Alfa 146 nie jest już produkowana. Minął rok, mnie się zachciało do Krakowa (szukanie lepszych połówek prowadzi w różne ciekawe miejsca) i wpadło mi do głowy, że przydałby się samochód. Mój dobry kolega, Feliks Mayer, miał wtedy Golfa III z silnikiem 1.8 115 KM i chciał go sprzedać. Pomysł na kupno tego auta był niezły, gdyż samochód był pewny, z dobrego źródła i zadbany. Dodatkowo miał elektryczny szyberdach, co było jednym z ważniejszych kryterium. Niestety, a może na szczęście, nie byłem do końca zdecydowany, a kolega potrzebując gotówki sprzedał ten samochód. Będąc wtedy w Szwecji, jednym sensownym miejscem na kupno samochodu w Polsce był internet. Szukałem po ogłoszeniach i znalazłem w Krakowie Alfę 155, z silnikiem 2.0, z 1995 roku. Cena przyzwoita, ale po oględzinach przy pomocy znajomego mechanika okazało się auto nie jest warte tej ceny, a właściciel ani myślał o ustępstwach. W czerwcu 1999 znalazłem się już na stałe w Krakowie i zaczęło się szukanie. Różne pomysły przychodziły mi do głowy, łącznie z wynalazkami typu Honda, Opel czy Peugeot, i przypadkiem znalazłem ogłoszenie o Alfie 146 z 1997 roku (półtoraroczna wtedy) z silnikiem 1.6 120 KM, z wystarczającym dla mnie wyposażeniem (dwie poduszki, elektryczny szyberdach, abs, elektryczne lusterka). Po rozmowie ze sprzedającym okazało się, że Alfa jest po wypadku i cena jest dość wysoka. Zastanawiałem się trochę, ale koledzy z firmy, w której wtedy pracowałem doradzili, by przyjrzał się tej Alfie prezes (wymieniłbym nazwisko, ale Prezes jest obecnie osobą prawie publiczną, więc może miałby zastrzeżenia, choć prawie bezpośrednio dzięki niemu mam Alfę, bo gdyby odradził, być może nie szukałbym już tej marki), który zdaniem kolegów niejeden samochód posłał do blacharza. Alfa przyjechała, Prezes obejrzał i padło jedno słowo: brać. Nie mając innego autorytetu pod ręką zawierzyłem i nie zawiodłem się. Po wstępnych badaniach okazało się, że jeden wahacz jest "trafiony", ale sprzedający, pan Jacek Kiwior, podjął się dostarczenia nowego i nie zawiódł – rzadko spotykana cecha dzisiaj. Samochód jeździł ze mną dwa lata, bez większych problemów. Miałem małe przewrażliwienie na punkcie tego auta, gdyż wiedząc, że powypadkowe, różne rzeczy mogą wychodzić niespodziewanie. W międzyczasie jednak znalazłem listę dyskusyjną alfa@cuoresportivo.pl i okazało się, że mam takie same problemy jak nowe samochody prosto z salonów. Sprzedałem z żalem, ale Alfa trafiła w dobre ręce (mechanik zajmujący się nią jest godzien najwyższego polecenia, bo to Janusz czyli Pan Jasiu, a samochodem jeździ jego Wuj), i mam nadzieję, że do ostatniego wydechu nie będzie problemów z nią. Krótko, co tam wstawiłem z ciekawych rzeczy: wydech SuperSprint (ostatni tłumik, czyli jedna puszka i końcówka – to był ostatni zakup do tego auta, a powinien być pierwszy, jeśli ktoś ma pomysł na "odetkanie" samochodu), tarcze wentylowane i nawiercane na wszystkich kołach, magnetyzery, bezoporowy wkład filtra powietrza KingDragon, olej z Militec´iem, zmieniany co 7500 km – samochód palił od strzału i 200 km/h w cztery osoby na krakowskiej A4 udało się nim śmignąć. Sprzedany za 2/5 tego co kosztował....

Dane fabryczne:
Alfa Romeo 146 1.6 TS 16v
Silnik: R4Pojemność: 1598 cm³Cylindry: 4Zawory: 16
Moc: 120 KM przy 6300 obrotachMoment: 165 Nm przy 4000 obrotach
0-100 kph: 10.5 s.0-400m: 0 s.Vmax: 197 kphMasa: 1190 kg
Napęd: PrzódProdukowane: 1994-2000


Spotkania

więcej 

Porady techniczne

więcej 

Przepisy kulinarne

więcej